Zorganizowane życie

Kiedy miałam jedenaście lat dostałam pierwszy własny kalendarz. Nie taki z pocztówkowymi kotkami, nie ścienny. Taki z podziałem na dni, prawdziwy, w twardej oprawie. Był kolorowy, miał sentencje, wiersze, zakładkę. Byłam dumna. Czułam się dorosła. Problem polegał jednak na tym, że nie miałam co w nim zapisywać. O sprawdzianach pamiętałam, prace domowe odrabiałam od razu … Czytaj dalej Zorganizowane życie