O lisku i chłopcu, których łączyła przyjaźń

Dziś opowiem Wam o książce, która skradła moje serce już po pierwszym na nią spojrzeniu. Dostałam ją pod choinkę. Mój drogi mąż skręcał się i tłumaczył, że on nie wiedział, że to chyba dla dzieci, że taka ładna okładka i NA PEWNO MI SIĘ NIE PODOBA. I głupi był, że ją kupił, ale się już stało. A ja patrzyłam jak oczarowana. Piękna, pełna uroku okładka z lisem. Tytuł „Pax”, który kojarzył mi się tylko z pokojem, ale nie miałam pojęcia, co oznacza w tym kontekście. I chciałam ją mieć! I chciałam czytać już teraz, zaraz! Ale przecież obiecałam mamie, że przeczytam najpierw Mroza i zostawię w domu do przeczytania rodzinie. Ach, trudno! Lisek musi poczekać do stycznia! I poczekał. I nie wiem nawet czy tym czekaniem jeszcze bardziej się nie nakręciłam. Oczekiwanie na książkę sprawia mi jeszcze większą radość z czytania. Też tak macie?

img_20170124_104326_072-1

Na początku książki stykamy się z dramatycznym wydarzeniem: chłopiec musi zostawić swojego lisa w lesie. Lisa, którego kochał. Lisa, którego wychowywał. Lisa, który był jego przyjacielem. Odjeżdża ze łzami i bólem. Każdy z nich musi nauczyć się żyć bez drugiego. Jeden w nieznanym, dzikim lesie, a drugi w domu dziadka, gdzie musi zamieszkać z powodu wojny. Ale czy na pewno uwierzą i zgodzą się na to rozstanie? Czy pozwolą, żeby życie po prostu toczyło się dalej?

Książka ta jest zaskakująca. I choć czyta się ją niezwykle szybko, to nie jest łatwa. Bo mówi o dawaniu wolności drugiej osobie. Ale też dawaniu wolności swojemu własnemu sercu. I to jest najtrudniejsze. Bo pogodzić się z czyimś odejściem można prędzej, niż odpuścić samemu sobie. Nie wypominać już swoich błędów, nie wypominać decyzji i doświadczeń. Ale do tego trzeba znać siebie. Rozpoznać kim się jest naprawdę. I życie, to co nas spotyka, może być przeszkodą albo pomocą.

W czasie czytania podobało mi się niesamowicie, że nie ma tam wprost zbyt wielu „mądrości życiowych”. Wszystko dzieje się wewnątrz, pod tekstem, a także na poziomie uczuć, emocji, które wywołuje. I chyba to jest najpiękniejsze. Że porusza. Że jest tym, czym powinna być.

Czy lis o imieniu Pax pozna swoją prawdziwą naturę? Czy chłopiec odważy się być sobą i podążać za marzeniami? Czy spotkana na odludziu kobieta jest dobrą nauczycielką? Dowiecie się tego po przeczytaniu tej książki. I nie martwcie się, że jesteście już dorosłymi dziećmi. Ta książka jest naprawdę dla każdego.

Ja daję jej 10/10, bo nie wyobrażam sobie, żeby ta książka mogła być lepsza. Ma wszystko.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s